Miernik grubości lakieru, czyli demaskator Mirków i Januszy

Bujanie karoserią i kopanie w koło to był doskonały sposób na sprawdzenie stanu technicznego auta w czasach świetności giełdy samochodowej w Słomczynie. Ale czasy się zmieniły.

W koła nikt już nie kopie, bo jakoś tak głupio, auto z nivomatami trudno rozbujać, zaś w Słomczynie można kupić wszystko, tylko nie samochód. Zmienił się sposób handlowania używanymi wozami,  ale jedno wciąż jest niezmienne – niewiele wystarczy, żeby odpicować furę bez żadnego wsparcia ze strony MTV i zrobić z niej igłę – wyłącznie na zdjęciu. Co zrobić, żeby zminimalizować ryzyko trafienia na minę? Na ile przydatny w polowaniu na okazję jest miernik grubości lakieru?

Odwieczna walka, czyli Mirek kontra Somsiad

Czasy się zmieniają, a poszukiwacze używanych aut wciąż dzielą się na dwie grupy. Na tych, co chcą na nich zarobić i tych, co chcą nimi jeździć. Pierwsi od zawsze używają wszelkich metod i środków, żeby finalnie hajs się zgadzał. Drudzy chcą mieć święty spokój, czyli kupić możliwie dobre auto.  A jak pod maską trafi się jakiś zadbany TDIczek od emeryta z zachodu, z przebiegiem tak niskim, że widać, że tylko kościół i działka to i żona się ucieszy i sąsiada żółć (znowu) zaleje. No i jest fajnie.  Jak łatwo się domyślić, te dwie grupy od zawsze prowadzą między sobą cichą rywalizację o to, kto prędzej straci czujność. Ale, ale! Typowy poszukiwacz używanego auta ma dzisiaj do dyspozycji nieco więcej narzędzi, żeby zweryfikować prawdomówność sprzedawcy. I niekoniecznie jest to akumulator, który można podpiąć handlarzowi wiadomo-gdzie.

Photo by Martin Katler on Unsplash

Mierniki grubości lakieru – a komu to potrzebne? A dlaczego?

Szukasz używanego auta? To już pewnie wiesz, że sporym ułatwieniem będzie zakup miernika grubości lakieru. Takie przyrządy są coraz tańsze, mają coraz większe możliwości. Ale musisz pamiętać: sam fakt, że go masz, nie znaczy, że będziesz ekspertem w handlu autami. Jak działa taki miernik? Z grubsza trochę jak wykrywacz metalu. Sygnał wysłany przez sondę wraca do przetwornika i na tej podstawie wyświetlacz wskazuje wynik. W przypadku miernika grubości lakieru wynik to grubość warstwy pomiędzy sondą, a metalem/tworzywem. Grubości powłoki lakierniczej mieszczą się w określonych granicach – niektórzy producenci stosują nieco cieńszą powłokę, ale zazwyczaj powinna ona wynosić pomiędzy 80 a 150 μm.

Kiedy to już nie auto, tylko przypał?

Na decyzję, czy ten konkretny Passat B6 stanie pod twoim oknem składa się kilka czynników. Pierwszy to, czy jest w higlinie. Drugi to kolor i ogólny stan. Do sprawdzenia tego „ogólnego stanu” służy, m.in. miernik grubości powłoki lakierniczej. I nie chodzi przecież o to, żeby za wszelką cenę mieć auto w oryginalnym lakierze. Bo w przypadku bardzo popularnych modeli, szansa, że akurat ten egzemplarz nigdy nie miał nawet parkingowej przecierki jest niewielka. Naprawy blacharsko-lakiernicze są wykonywane na różnym poziomie zaawansowania. Jeśli twoim przyszłym samochodem zajmował się typ, który wprawdzie na co dzień szpachluje, ale wyłącznie bezpyłowym cekolem na mokro, no… to może być różnie. Nawet jeśli kupujesz niedrogie auto, to masz prawo wiedzieć czy i jak bardzo było uszkodzone. Handlarz z pewnością już ten egzemplarz sprawdził, więc nie jesteś pierwszy.

Photo by Francis Farago on Unsplash

Jak używać miernika grubości lakieru?

Mieć fajny miernik to jedno, ale umieć go użyć to drugie. Powiedzmy sobie wprost – tak samo, jak nie ma na świecie wyłącznie ładnych i mądrych kobiet, przystojnych i inteligentnych mężczyzn, tak samo nie ma auta z idealnie równą powłoką lakierniczą. Powłoki nanoszą wprawdzie automaty, ale one też nie robią tego idealnie. Czasami zaś nadwozie wraca do poprawek – żadna fabryka nie usunie lakieru do gołej blachy, żeby polakierować go ponownie, bo to zbędny koszt.

Poprawnie przeprowadzony pomiar powinien wyglądać tak:

  • mierzymy nadwozie, które jest umyte
  • każdy element (czyli np. błotnik, maskę, dach) mierzymy w kilku miejscach
  • możemy też zmierzyć elementy konstrukcyjne, słupki, progi (na tych ostatnich warstwa może być nieco cieńsza)

O przydatnych funkcjach mierników i o modelu P-13-S-AL przeczytasz w kolejnej części.
Artykuł powstał we współpracy z Blue Technology – polskim producentem mierników powłoki lakierniczej.