Szlifierka mimośrodowa – narzędzia po latach

Prędzej, czy później dojdziesz do wniosku, że szlifierka mimośrodowa to w warsztacie podstawa. No dobrze, ale co z tego, skoro na rynku jest  przynajmniej kilkaset modeli?

Dzikus w Castoramie, czyli moja pierwsza szlifierka

Pierwszą kupiłem w Castoramie. Napaliłem się na nią jak dzikus i byłem przekonany, że rozwiąże wszystkie moje problemy związane ze szlifowaniem. To był model FMS200 Intec, miał czadową walizkę i pracował u mnie dobry rok, albo nawet dłużej. Stwierdziłem, że jest jednak na tyle specyficzny, że o ile dobrze się sprawdza przy jakichś detalach, o tyle zupełnie nie nadaje się do szlifowania większych powierzchni. A ponieważ to był (tak mniej więcej) czas, kiedy robiłem już „poważne” projekty stolarskie takie jak mój pierwszy stół kuchenny, czułem się jak taksówkarz w Matizie – niby zarejestrowany na 5 osób i niby samochód, ale jednak trochę tak głupio wozić czymś takim pasażerów.

 

szlifierka mimośrodowa
Źródło zdjęcia: https://www.metabo.com/pl/pl/maszyny/ciecie-szlifowanie-frezowanie/do-obrobki-drewna/szlifierka-oscylacyjna-typu-delta/fms-200-intec-600065500-szlifierka-uniwersalna.html#

Podejście No.2, czyli mimośród

Po przygodzie z „żelazkiem” przyszedł czas na coś bardziej pro. Znowu Castorama na „dzikusa”, tym razem stówka więcej i SXE 325. To był już model – jak to mawiają blogerki od refreszingów – z wyższej półki (i tutaj by się zgadzało, bo musiałem prosić pana z działu narzędzia, żeby przyniósł drabinę). Zanim dojechałem do domu (a do Castoramy mam jakieś 5 km) zaliczyłem poczwórny orgazm od samego patrzenia na paragon. Karuzela szlifów rozpędzała się na dobre, z każdym zużytym krążkiem byłem bardziej zadowolony z dobrze wydanych pieniędzy, aż w końcu dojrzałem (3 raz w ciągu dwóch lat) to tego, żeby kupić coś jeszcze lepszego. Z półki, na którą trzeba wjechać podnośnikiem koszowym.

Podejście No. 3 i kolejne, czyli prestiżowa szlifierka mimośrodowa

Ten mój trzeci strzał to była wersja SXE 425. Nadal byłem wierny marce, bo poprzednie spisywały się świetnie, a jak znam życie, to pewnie nadal dzielnie pracują u nowych właścicieli. Szlifierka miała wygodne uchwyty, naprawdę można było nią pracować przez kilka godzin bez tego nieprzyjemnego uczucia mrowienia w dłoniach. Nie pamiętam dokładnie dlaczego pozbyłem się tego SXE 425 – wiem, że miałem wtedy jeszcze SXE 450 TurboTec, który był już mega luksusem w warsztacie domowego majsterkowicza. I to był chyba główny powód.

Aktualnie zostawiłem sobie tylko FSX200, bo w pewnym momencie chciałem zająć się prostym majsterkowaniem bez wypasionego sprzętu i jeszcze najlepiej w Bieszczadach. A ponieważ nie byłem pewien, czy w Bieszczadach będzie prąd, zostawiłem sobie najtańszą szlifierkę. No dobra, mam coś jeszcze. Mniej więcej rok temu (chwała bogu za zwrot podatku!) postanowiłem zmienić barwy i kupiłem sobie Boscha GEX125-1 AE. O Boschu ludzie piszą dobrze, że fajna, że dobrze wyważona i ładnie pracuje.

szlifierka mimośrodowa
Okazuje się, że Bosch… jest fajny, dobrze wyważony i ładnie pracuje 🙂 Zanim opiszę różnice pomiędzy tymi dwoma narzędziami Porównanie GEXa i mojej dotychczasowej szlifierki to materiał na dłuższy artykuł, na który musicie jeszcze chwilę poczekać. Póki co krótkie podsumowanie moich kilkuletnich doświadczeń z wymienionymi w tekście modelami.

Co wybrać na początek?

Zakładając, że jesteś majsterkowiczem, masz już pewne doświadczenia z elektronarzędziami i chciałbyś – podobnie jak ja, kilka lat temu – kupić „coś lepszego”, oto moja opinia na temat szlifierek. Która szlifierka mimośrodowa będzie najlepsza na początek?

  • FSX200 Intec – to podstawowy model Metabo, do kupienia za około 250 złotych. Jak dla mnie ideał (no prawie) – dobra jakość za niewielkie pieniądza. Mam ją nieco ponad 6 lat. W tym czasie przeszlifowała wiele metrów drewna, ale kilka razy próbowałem ją zabić. Podczas remontu w mieszkaniu koleżanki (o czym pisałem jakiś czas temu), musiałem położyć na kilku m2 gładź. Nie uśmiechało mi się szlifowanie ręczne, nie miałem pod ręką żyrafy, a ponieważ remont był u znajomej i nie chciałem inwestować w szlifierkę do gładzi, użyłem… mojego FSXa. Jak to się skończyło? Wyjątkowo dobrze. Po dokładnym czyszczeniu działa nadal i nie wygląda, żeby miała przestać. Szczotki wyglądają dobrze, pad jest jeszcze oryginalny i solidnie trzyma krążki ścierne. Tutaj mała uwaga – tego typu szlifierki nie służą do tego typu prac. Jeśli uda się Wam ją załatwić robiąc to, co ja, prawdopodobnie nici z gwarancji.szlifierka mimośrodowaszlifierka mimośrodowa

    szlifierka mimośrodowa

    szlifierka mimośrodowa

    szlifierka mimośrodowa

     

  • SXE 325 – niestety, nie jest już dostępna, a szkoda. To była bardzo fajna szlifierka. Metabo zastąpiło ją nowym modelem, a nawet dwoma – SXE 3125/3150. Miałem okazję ją przetestować, a o swoich wrażeniach napiszę wkrótce.

 

szlifierka mimośrodowa
szlifierka mimośrodowa

  • SXE 425 – jest znacznie większa, nieco cięższa od opisywanych powyżej maluchów. Najbardziej podobał mi się niski poziom wibracji i wygodne uchwyty. Można pracować nią długo, bez większego zmęczenia i nieprzyjemnego mrowienia w dłoniach. Jeśli masz do wydania więcej, niż 500 złotych to będzie dla Ciebie bardzo dobry wybór.
  • SXE 450 TurboTec – do niedawna najwyższy model w ofercie Metabo. Szczegółem, który wyróżnia go na tle innych jest możliwość regulacji mimośrodowości (służy do tego guzik w osłonie talerza). Koszt tego modelu sprawia, że pozwolą sobie na niego nieliczni majsterkowicze. Ale z drugiej strony, jeśli Twoja praca polega na szlifowaniu dużych płaszczyzn – stopnie, blaty – rozważ ten model. To będzie bardzo dobra inwestycja.

Gdybym cofnął się w czasie i ponownie stanął przed podobnym wyborem, zdecydowanie inwestowałbym w FSX. W tej cenie to bardzo dobry wybór – kultura pracy, długa gwarancja sprawia, że jeśli zastanawiasz się, czy zapolować na kosze w markecie spożywczym podczas akcji „Warsztat”, to już się dłużej nie zastanawiaj. Różnica w cenie jest niewielka i najzwyczajniej w świecie ta oszczędność się nie opłaci.

Jeśli chcesz wiedzieć czym różnią się pomiędzy sobą szlifierki mimośrodowa i oscylacyjna, zerknij do mojego archiwum: Mądry Majsterkowicz Analizuje – szlifierki