Skrzynia na małe skarby, czyli dlaczego dzieci lubią budyń

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego dzieci lubią budyń, a np. nie przepadają za bigosem z 4 gatunkami mięsa, grzybami i wędzoną śliwką?

Park maszynowy, czy może skwerek?

Bo dzieci wybierają proste i nieskomplikowane smaki, które albo są fajne, albo nie. To była moja idea, kiedy zastanawiałem się jaki projekt wybrać na pierwszy do tegorocznej Akademii Pana Fleksa. Padło na skrzynię na dziecięce skarby. Dlaczego? Powodów jest kilka. Materiały potrzebne do jej zbudowania są dostępne w każdym markecie. Narzędzia, jakie musisz mieć to nic skomplikowanego i drogiego. Wystarczy wyrzynarka i wkrętarka – kilka arkuszy papieru ściernego albo szlifierka. Garść wkrętów do drewna, klej, a reszta to dodatki, bez których i tak zrobisz skrzynię.

Skrzynia – jak to jest zrobione?

Długo zastanawiałem się nad tym, jaki materiał na skrzynie wybrać. Rozważałem drewno, płytę MDF, albo sklejkę – padło na tę ostatnią. Sklejka nie jest przesadnie droga, nie płata figli podczas obróbki, daje się łatwo malować i nie sprawia większych kłopotów. Na skrzynię potrzebujemy 4 lub 5 formatek. Ten piąty – jeśli zechcecie zrobić pełne dno. Gotowe formatki możecie zamówić w hurtowni, albo markecie budowlanym. Pracę zaczynamy od skręcania… skrzyni. Wszystkie krawędzie smarujemy klejem do drewna, a następnie łączymy na wkręty. Wkręty można zagłębić nieco w materiał i następnie zaszpachlować, a można też przykryć je jakimiś ozdobnymi kołkami. Bez względu na to, czy zdecydujecie się na pełne, czy na ażurowe dno, można je zamontować na małych podpórkach z listwy dokręconej do boku skrzyni.

Kółka, uchwyty i obrazy…

Do spodu mojej skrzyni postanowiłem dokręcić małe kółka – takie, jak np. w biurowym krześle. Są niedrogie i łatwo dostępne. Dzięki nim, skrzynia (nawet załadowana dziecięcymi skarbami po brzegi) będzie łatwa do przesuwania. Dla dorosłych też mam ułatwienie – uchwyty. Zrobić można je w prosty sposób. Na jednym z boków trasujemy miejsca, w których wywiercimy dość duże otwory o średnicy kilkudziesięciu mm. Można użyć do tego otwornicy, albo wiertła puszkowego. Ważne, aby otwory były w jednej linii – ponieważ w kolejnym kroku wytniemy materiał spomiędzy nich. Krawędzie trzeba dokładnie oszlifować, a jeśli mamy pod ręką specjalny frez zaokrąglający, efekt będzie jeszcze lepszy.




Farba, lakier, czy freestyle?

Rodzicom zawsze się wydaje, że mebelki dla ich dzieci muszą być tak nieskazitelne, jak sukienka do pierwszej komunii. Najlepiej bielutkie, niebieściutkie, różowiutkie, albo w innym kolorze – ważne, żeby kończył się na „-utki”. Ja tymczasem poszedłem pod prąd i dałem moim dzieciom zaszaleć – kto wie, może kiedyś wspomną wspólne majsterkowanie i pójdą na casting do jednego z programów na kanale tematycznym? Dorota i Dariusz będą mogli spokojnie wsunąć ciepłe kapcie i uciąć poobiednią drzemkę, a robota zrobi się sama, rękoma młodego pokolenia. Dzieci mogły ozdobić skrzynię po swojemu – serio, niczego im nie narzuciłem. Jeśli chcecie, możecie wyciąć z cienkiej sklejki lub MDFu małe figurki i przykleić je do skrzyni. Możecie wyciąć ze sklejki kota, którego wąsy będą z jutowego sznurka. Możecie zrobić z tą skrzynią wszystko. Pamiętajcie tylko, żeby zrobić dzieciakom na kolacje budyń.