Myjka ciśnieniowa KRUZER MW701-2200 (2/2)

Przetestowałem dla Was myjkę ciśnieniową marki Kruzer MW701-2200. Ale w tym teście zabraknie kilku rzeczy. Jesteście ciekawi czego konkretnie?

W poprzednim artykule o myjkach ciśnieniowych, przyznałem się, że sam nie przepadam za zakupami sprzętu elektronicznego. Może nie tyle za samą czynnością, co za procesem, który ją poprzedza. To wertowanie serwisów z opiniami, czytanie recenzji – to jest naprawdę wyczerpujące. Dlatego postanowiłem, że mój najnowszy test będzie nieco inny. Oto, czego nie zrobiłem podczas testowania myjki Kruzer MW701-2200.

Dlaczego nie zrobiłem spektakularnych pomiarów?

Czy szukając sprzętu, o którym dzisiaj piszę, interesuje cię, z jakim ciśnieniem pompa tłoczy wodę? Pewnie tak. Ale przecież tę informację można znaleźć na opakowaniu. Więc nie przetestuję myjki pod tym kątem. Albo bardziej konkretnie: nie zaprojektowałem skomplikowanej aparatury, która zmierzy faktyczne ciśnienie, jakie daje pompa. Ale zamiast tego, pokażę, co w praktyce oznacza 150Bar.

KRUZER MW701-2200

Jaką moc ma w rzeczywistości silnik tej myjki? Szczerze? Wiem tyle, ile zadeklarował producent i wiem, że jest to 2,2kW. Więc nie podłączę do niej watomierza i nie przygotuję wykresu ze zużyciem. Bo czy w tego typu narzędziu, różnica kilkunastu W coś daje? Nie. Myjka ma wykonać swoją pracę – zrobi to dobrze, albo nie do końca. O to chodzi w teście, prawda? Jak silny jest strumień wody? Tutaj znowu was zawiodę… nie mam specjalnego tunelu i nie przeprowadzę testu, na wzór tego, jakiemu poddaje się broń mierząc prędkość wylotową pocisku. Bo ważniejsze od konkretnej wartości jest moim zdaniem to, czy myjka poradzi sobie z określoną pracą. Jak w takim razie będzie wyglądał ten test? Bardzo staroświecko. Wykorzystam myjkę do… umycia kilku rzeczy 😉

Kruzer – nie tylko agregaty i motopompy

Jeśli mieszkacie w Bieszczadach, albo gdzieś, gdzie często doświadczacie przerw w dostawie prądu, z pewnością już wcześniej natknęliście się na markę Kruzer. Bo znakiem rozpoznawczym tej marki były właśnie agregaty prądotwórcze. Oprócz nich producent ma w swoim portfolio motopompy, ale także myjki wysokociśnieniowe. Kilka tygodni temu trafił do mnie najmocniejszy model Kruzera: MW701-2200. Na pierwszy rzut oka, myjka sprawia dobre wrażenie. Do materiałów, z których wykonano obudowę nie można mieć zastrzeżeń. Zaryzykuję twierdzenie, że gdyby pomarańczowe plastiki zastąpić żółtymi i w przedniej części przykleić czarne logo, nikt by się nie zorientował, że to myjka, której ceny rozpoczynają się od 350 złotych.
Według danych producenta, myjkę zasila motor o mocy 2,2kW, co sprawia, że maksymalne ciśnienie osiąga wartość 150 Bar. Wąż ciśnieniowy jest umieszczony na wygodnym bębnie, a całość można przewozić dzięki sporym, gumowanym kółkom.

KRUZER MW701-2200

Kruzer MW701-2200 – co potrafi?

Jak na człowieka, który z myjkami ciśnieniowymi ma do czynienia maksymalnie kilkanaście razy w roku (bo auto brudzi się średnio raz, dwa razy w miesiącu), nie do końca wiedziałem, czego można spodziewać się po myjce za kilkaset złotych. Miałem okazję korzystać wcześniej z małego modelu Karchera i nieco większej Makity. Każda z nich potrafiła umyć auto, a mocniejsza Makita nawet elewację. Kruzer był dla mnie zagadką, więc z tym większym zainteresowaniem zacząłem intensywnie szukać poligonu doświadczalnego. I tym właśnie sposobem znalazłem pokryte pięknym, zielonym  nalotem z glonów schody z lastryko. A także kilka betonowych ścieżek, bramę na posesję, która wymagała odświeżenia drewna. I kilka cegieł. Wyśmienite laboratorium!

KRUZER MW701-2200

Wysokie ciśnienie vs. chemia. Co wygrywa?

Zasada działania myjki polega na zwiększeniu ciśnienia dostarczonego do urządzenia z sieci wodociągowej, a następnie przepuszczeniu jej przez lancę, albo inną końcówkę – w zależności od powierzchni, którą chcemy wyczyścić, może to być szczotka, albo specjalna końcówka z dyszą rotacyjną. Wysokie ciśnienie ma tę zaletę, że usuwa nawet stary, zapieczony brud, także z porowatych powierzchni. To właśnie dzięki ciśnieniu możemy zrezygnować ze szkodliwej chemii, która nie zawsze ma neutralny wpływ na środowisko. Wspomniane ciśnienie wpływa także na trwałość urządzenia, dlatego ważne jest, z jakich materiałów wykonano pompę. Ale tutaj chyba także was zawiodę, bo nie przeprowadzę badań metalurgicznych. Tylko coś Wam pokażę:

KRUZER MW701-2200

Aby uzyskać odpowiednio dużą trwałość praktycznie każdego narzędzia, należy odpowiednio je zaprojektować. Szkoły są przynajmniej dwie – zaprojektować je rozsądnie z punktu widzenia producenta, albo z punktu widzenia klienta. Pierwsza metoda polega na zastosowaniu materiałów, których trwałość nie pozwoli na intensywną pracę narzędziem. Druga szkoła – zrobić uczciwe narzędzie, które posłuży długo i bezawaryjnie. Jest jeszcze trzecia opcja – włożyć do maszyny wszystko, co najlepsze. I odpowiednio skasować za to klienta. Kruzer zbudował swoją myjkę zgodnie z zasadami szkoły prokonsumenckiej – wyposażył ją w pompę z hartowanymi tłokami ukrytymi w aluminiowej obudowie. Wszystkie połączenia są wykonane solidnie i nie ma tu lipy. To naprawdę ma szansę działać długo i bezawaryjnie.

KRUZER MW701-2200

 

KRUZER MW701-2200

Tutaj, gdzie konieczne jest częste wykręcanie końcówek i osprzętu, zastosowano mosiężne gwinty. Z tworzywa są tylko końcówki akcesoriów, które montuje się w lancy.

KRUZER MW701-2200

KRUZER MW701-2200

Testy praktyczne – schody, posadzki i brama

Założyłem sobie, że przetestuję myjkę w nieco bardziej wymagających zastosowaniach, niż mycie auta. Bo to można zrobić tak naprawdę nawet przy użyciu ogrodowego węża. Zależało mi na tym, żeby sprawdzić, czy sprzęt w dość atrakcyjnej cenie poradzi sobie ze sporym, aczkolwiek wciąż typowym obciążeniem. Na pierwszy ognień poszły schody z lastryko. Każdy, kto widział kiedykolwiek ten materiał wie, że ma nieco porowatą strukturę. Gromadzi się w niej sporo brudu – ale to tym lepiej dla mnie. Do umycia schodów zastosowałem regulowaną dyszę.

KRUZER MW701-2200

Efekt – jak dla mnie bomba. Schody błyszczą – w dodatku bez grama chemii! Kolejny test to chodniki wokół domu. Tutaj także bez większych zaskoczeń – nawet stary brud ustępował pod presją ciśnienia. Ale najciekawsze zostawiłem sobie na koniec. Od zawsze byłem ciekaw, czy ciśnienie, jakie generuje myjka potrafi wyrządzić jakieś szkody. Oczywiście te 150Bar to kawał drogi od hydro jetów, ale ciekawość zwyciężyła. Znalazłem więc cegłę i kawałek drewna.

KRUZER MW701-2200

KRUZER MW701-2200

KRUZER MW701-2200

Zdjęcia cegły niech będą przestrogą dla tych z was, którzy chcą skrócić mycie auta i decydują się na ustawienie bardziej agresywnego strumienia w lancy. Może skończyć się źle!

Wady i zalety

Jestem tą myjką bardzo mile zaskoczony. Ale prawdziwy test musi opisywać także wady narzędzia. I w tym przypadku znalazłem ich kilka. Zanim przejdę do szczegółów – uspokoję was. Nie ma tam spektakularnej wtopy. Zacznijmy jednak od zalet. Po pierwsze cena – za niecałe 600 złotych możemy kupić mocną myjkę, wyposażoną w cały komplet akcesoriów. Turbo lancę, szczotkę do mycia patio, rotacyjną, do mycia felg, pianownicę.

KRUZER MW701-2200

Myjka pracowała, praktycznie bez przerwy, kilka godzin. Tyle czasu zajęło mi umycie schodów, bramy garażowej i kilku metrów chodnika. Nie zrobiło to na niej większego wrażenia. Zespół pompy nie był nadmiernie ciepły, a samo działanie myjki – bez zarzutu. W tym miejscu jedna uwaga – myjkę zawsze należy podłączać do zimnej wody. Chyba, że producent zaleci inaczej.
Teraz kilka wad. Najbardziej dokuczliwą było brak miejsca na akcesoria. Standardowo myjka ma przewidziane uchwyty na pistolet, przewód zasilający. Na całą resztę tego miejsca brakuje – albo ja jestem już stary i ślepy, bo nie udało mi się go znaleźć. Druga rzecz, którą można byłoby poprawić, to zastosowany przewód zasilający. Jego długość jest ok, ale jest dość sztywny. Obawiam się, że może to być najsłabszy element tego urządzenia.

Czy warto kupić taką myjkę? Na podstawie moich dotychczasowych doświadczeń – zdecydowanie tak. Ilość akcesoriów, deklarowane parametry, ale również faktyczne możliwości tego sprzętu pozwalają ufać, że będzie to dobry wybór. Mycie auta, elewacji domu, drewnianych tarasów, mebli ogrodowych – to część z zastosowań, do których możemy użyć Kruzera. I jeszcze jedno – bardzo często narzędzia po testach wracają do producenta/importera. Tym razem postanowiłem jednak, że Kruzer zostaje. Niech będzie to dla was dodatkowa rekomendacja.

Ocena Pana Fleksa: