DVD nie czyta płyt. Jak naprawić odtwarzacz?

Jeśli dzisiejszy wieczór zamierzacie spędzić – podobnie jak Pan Fleks – oglądając na DVD 12 część filmu „Rambo”, sprawdźcie zawczasu, czy Wasz odtwarzacz nie zaskoczy Was cokolwiek wrednym komunikatem „NO DISC”. Rambo wprawdzie i tak uratuje świat, ale odtwarzacz DVD, który niechętnie czyta ulubione płyty może wyprowadzić z równowagi. Nawet tak spokojnego człowieka, jak Pan Fleks. Jak niewielki kosztem naprawić odtwarzacz, który nie czyta płyt? Zapraszam do lektury krótkiego przewodnika.


Dzisiaj, dla odmiany, nie będzie o cięciu, piłowaniu i puszczaniu przez grubościówkę. Dzisiaj, Moi Drodzy, powiem Wam jak poradzić sobie z domowym odtwarzaczem, który nie czyta płyt CD bądź DVD.

Po kilku wspólnie spędzonych latach, wierny odtwarzacz odmówił posłuszeństwa i przestał czytać niektóre płyty. Najbardziej zniechęcił się do krążków DVD, ale zaczął gardzić także klasycznymi CD.
Jeśli obserwujecie, że Wasz odtwarzacz przestał czytań niektóre płyty, całkiem możliwe, że jest to ostatnie tchnienie lasera w urządzeniu. Playery nie lubią kurzu, a także wibracji. Ponieważ soczewki laserów wytwarzane są z tworzywa sztucznego, po paru latach użytkowania w nieprzyjaznych warunkach (kurz, etc.), może okazać się, że nie wszystkie płyty z Waszej videoteki da się odtworzyć. Soczewki matowieją, od wibracji może rozregulować się mechanizm skupiania wiązki laserowej, jednym słowem czeka Was oglądanie na TVP1 filmu „Sami swoi”. 
Serwisy RTV za naprawę uszkodzonego odtwarzacza żądają od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Tymczasem samodzielna naprawa nie powinna zając Wam więcej, niż kilkanaście lub kilkadziesiąt minut, a żeby ją wykonać będziecie potrzebowali wkrętaka, nowego modułu z laserem, a niekiedy także lutownicy. Do takiej operacji wystarczą podstawowe narzędzie i nieco sprawności manualnej. Poniżej krótki „kurs korespondencyjny” reanimacji odtwarzacza DVD: 

Demontaż obudowy urządzenia zacznijcie od odłączenie przewodu sieciowego. Przyda Wam się do tego wkrętak krzyżakowy typu PH.

Szuflada napędu zakończona jest ozdobną końcówką. Do jej zdjęcia nie są potrzebne narzędzia. Należy ją zdemontować, ponieważ w innym wypadku nie uda się Wam wydobyć całego napędu z obudowy. W modelu Pana Fleksa wystarczyło delikatnie pociągnąć ją do góry.

Sprzęt elektroniczny wygląda wewnątrz całkiem ciekawie. Większość modułów łączona jest taśmami, które umieszczane są w specjalnych gniazdach. Aby odczepić taśmę wystarczy delikatnie pociągnąć ją do góry. Jeśli w Waszym urządzeniu jest kilka taśm o tej samej szerokości, oznaczcie je oplatając przewody papierową taśmą i opiszcie. Błędne podłączenie przewodów może zakończyć się katastrofą. 

Tak wygląda wymontowany moduł napędu płyty. Widoczne na zdjęciu łapy służą do zamocowania go w obudowie odtwarzacza. 

Moduł pozycjonowania i napędu lasera to niewielka płytka umieszczona pod spodem całego modułu. Aby ją wyciągnąć należy zazwyczaj usunąć kilka wkrętów i delikatnie wydobyć płytkę.

Widoczne na zdjęciu niebieskie elementy to rodzaj amortyzatorów tłumiących drgania. W odtwarzaczu Pana Fleksa znajdowały się 4 takie. Dwa z nich były zamocowane niewielkimi śrubkami, kolejne dwa wciśnięte w specjalne wypustki. Przy ich demontażu należy uważać, aby nie rozerwać delikatnego tworzywa.
Moduł napędu połączony jest kostką z niewielką płytką z umieszczonym na niej silnikiem obracającym płytę. Rozepnijmy te dwa moduły.

Nowy moduł przyjechał do Pana Fleksa z nieprzylutowanym zasilaniem silników. Pola lutownicze są oznaczone na płytce. „BK” to skrót od „black” Do tego pola należy przylutować czarny przewód. „RED” – analogicznie, lutujemy tutaj czerwony kabelek. 
Rada Pana Fleksa – skąd wziąć nowy laser?

Zakup nowego lasera do kilkanaście minut pracy z wyszukiwarką internetową, bądź portalem aukcyjnym. Do zlokalizowania odpowiedniego modułu niezbędne będzie spisanie modelu odtwarzacza z płytki znamionowej. 

Kiedy uporamy się z przełożeniem lasera i dolutowaniem wszystkich przewodów, czeka nas jeszcze jeden drobiazg. Producenci modułów zabezpieczają je na czas transportu przez ładunkami elektrostatycznymi. Takie ładunki to „przeskakujący prąd”, który możecie poczuć dotykając metalowych części mieszkania, gdy nosicie na sobie ubranie z zawartością sztucznych włókien. Ładunki są dla elektroniki szalenie niebezpieczne. Przed uruchomieniem odtwarzacza należy zlokalizować na płytce tzw. zworę antystatyczną. Będzie to zazwyczaj kropelka cyny łącząca kilka ścieżek. Jeśli o tym zapomnicie, po zmontowaniu naszego odtwarzacza i załadowaniu płyty, na wyświetlaczu zobaczycie ten sam, złowrogi komunikat, który popsuł Wam wieczór: „NO DISC”,


Zwora antystatyczna w laserze do odtwarzacza Pana Fleksa – przed uruchomieniem odtwarzacza usuńcie ją. Przydatny będzie tutaj odsysacz do cyny, ale zazwyczaj wystarczy podgrzać tę kulkę lutownicą.

Czas na podsumowanie kosztów operacji:

  • koszt lasera – 39 PLN
  • naprawa – 0 PLN

Usługa w specjalistycznym serwisie RTV – około 50-200 PLN
PLUS części zamienne – od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.

Montaż odtwarzacza polega na wykonaniu opisanych czynności w odwrotnej kolejności.
PS Nie zapomnijcie po wszystkim podłączyć go do gniazdka! 😉