Zszywacz elektryczny – co potrafi, który z nich wybrać?


Takery to stosunkowo tanie i praktyczne narzędzia, które służą do wbijania zszywek i sztyftów. Można je stosować zarówno w pracach wykończeniowych, jak i prostych pracach montażowych. Rynkowa oferta jest dość szeroka, modele można z grubsza podzielić ze względu na rodzaj zszywek, jakie możemy za  ich pomocą wbijać. Ręczne urządzenia pracują zazwyczaj ze zwykłymi zszywkami, narzędzia zasilane z sieci posiadają również magazynki na sztyfty, czyli miniaturowe gwoździki. 

Elektryczny zszywacz to tak naprawdę spory elektromagnes zamknięty w obudowie z tworzywa sztucznego, sterowany mniej lub bardziej zaawansowaną elektroniką. Zszywki, które załadujemy do magazynku są oddzielane i wbijane przez połączony z elektromagnesem płaskownik: 





Na jakość pracy z narzędziem wpływ ma kilka rzeczy. Po pierwsze – materiały, z jakiego został wykonany. Nieprecyzyjne części sprawią, że zszywki będą się blokowały w magazynku. Oszczędności na wnętrzu narzędzia odczujemy także przy ciągłej pracy – praca elektromagnesu jest związana z generowaniem impulsów prądu o dużym natężeniu – kiepskie odprowadzania ciepła, czy elektronika zaprojektowana bez „zapasu” sprawi, że narzędzie będzie się nadmiernie nagrzewać. 
Sama praca takerem nie wymaga specjalistycznego kursu. Wystarczy ustawić siłę wbijania zszywki, docisnąć taker o materiału i nacisnąć włącznik. 
Niektóre z modeli mają zabezpieczenie, które chroni przed wykorzystanie takera w formie taniego pistoletu na wyjątkowo ostrą amunicję. W modelu Kinzo chodzi o sprężynę i mechanizm widoczny na zdjęciu: 
Jak działa tajemnicza sprężyna? Dociśnięcie zszywacza powoduje zwolnienie plastikowej blokady połączonej ze spustem. W modelu Novusa takiego zabezpieczenia nie ma, aby jednak uruchomić zszywacz musimy wcisnąć dodatkowy przycisk: 


Novus J-105 EAHD jest wyposażony w ciekawy gadżet – ogranicznik, który możemy ustawić, np. przy wykonywaniu obicia. Dzięki temu wszystkie zszywki będą położone w jednej linii. 


Jaki model wybrać do domowego użytku? 
Zszywacze różnią się rodzajamy obsługiwanych zszywek, oraz kilkoma praktycznymi dodatkami. Novus posiada wyjątkowo długi kabel zasilający, wspomnianą i pokazaną powyżej blokadę do precyzyjnej pracy. Obsługuje sztyfty do maksymalnej wysokości 15 mm, także większość popularnych zszywek. Kinzo jest stosunkowo tani w zakupie i także wbija zszywki i gwoździe. Podczas testów zdarzało się jednak, że zszywki blokowały się w prowadnicy, co utrudniało ciągłą pracę. W Kinzo regulacja siły uderzeenia nie była tak precyzyjna jak w Novusie. Koszt dobrego zszywacza ręcznego to około 100-120 PLN. Zdecydowanie warto dołożyć kilkadziesiąt złotych i zaopatrzyć się w model zasilany z sieci. 

OCENA FLEKSA