Szlifierka mimośrodowa czy oscylacyjna, czyli wykańczanie drewna

Jak zrobić, żeby wykańczając swój projekt go… nie wykończyć? Czyli kilka słów o tym jakiej szlifierki użyć, żeby było dobrze i ładnie.

Dzień dobry, jestem dumny!

Pewnie znasz ten moment – poświęciłeś na to dużo czasu, podczas tworzenia swojego projektu popełniłeś kilka błędów, z których wyciągnąłeś masę nauki. Ale teraz nic już nie jest ważne, bo oto stoi przed tobą coś, czemu brakuje już dosłownie przysłowiowej kropki nad i. Wystarczy ostatni szlif, na to jakaś bejca, farba, albo lakier. I koniec. No właśnie – ale co, jeśli proces wykańczania to będzie nie tyle zwieńczenie pracy, co właśnie jej… koniec?

Meblu, ty mnie wykończysz…

Jedną z najpopularniejszych technik wykańczania mebli i przedmiotów z drewna jest ich malowanie. W zależności od tego, czy jesteś zwolennikiem klasyki, czy meblowego freestajlu, użyjesz lakieru, szelaku albo farby kredowej – bądź czegoś innego. Ale bez względu na rodzaj i markę chemii, powierzchnia mebla będzie wymagała odpowiedniego przygotowania. Zazwyczaj przygotowanie będzie polegało na wygładzeniu powierzchni, a także usunięciu drobnych wad materiału. Jeśli twoim projektem będzie stary mebel, najpewniej zechcesz zdjąć z niego stare powłoki. Może być też zupełnie odwrotnie i zechcesz sztucznie postarzyć mebel. Dzisiaj będzie jednak o wygładzaniu.

Halo, Internet? Mimośrodowa, czy oscylacyjna?

Jednym z najczęściej zadawanym przez początkujących adeptów stolarstwa, albo odnawiania mebli, pytaniem, jest to dotyczące wyboru szlifierki. Bo to właśnie szlifierka znajduje się często na samej górze listy z narzędziami do majsterkowania w drewnie. Dlatego też w tegorocznej edycji postanowiłem poświęcić na ten temat dłuższą chwilę, a różnice pokażę na członkach rodziny SAS + ALL, czyli mimośrodowej DED7062 i oscylacyjnej DED7063.  Bo zazwyczaj do konkursu stają szlifierka oscylacyjna i mimośrodowa właśnie. Czasami pytający nie do końca wie o jakich sprzętach mowa i zdarza mu się je pomylić – to całkiem normalne. Szlifierkę mimośrodową najłatwiej zidentyfikować po okrągłej stopie. Oscylacyjna (zwana także deltą) ma najczęściej prostokątną bądź kwadratową stopę, ale równie popularne są te ze stopą w kształcie trójkąta/żelazka. Najpopularniejszy rozmiar pada, czyli krążka do którego mocuje się papier ścierny, to 125 bądź 150mm.

szlifierka mimośrodowa

Jaką wybrać?

Te mniejsze są wygodniejsze do obrabiania małych elementów, a jeśli na horyzoncie pojawia się jakiś blat, czy stół do odnowienia, lepiej sięgnąć po 150mm. W mimośrodowych ruch obrotowy wrzeciona jest niejako zakłócony przez mimośród, czyli element, którego oś nie jest wyznaczona centralnie, tylko nieco z boku – dlatego oprócz ruchu obrotowego szlifierka wykonuje ruchy na boki. Konsekwencją takiego trybu pracy jest większa wydajność narzędzia – szlifierka lepiej „zbiera”. Możemy stosować ją z krążkami 80 (albo nawet 60), ale ponieważ na świecie musi być zachowana równowaga, to szlifierka mimośrodowa nie jest idealna. Może się bowiem zdarzyć, że nieumiejętna praca pozostawi na obrabianej powierzchni tzw. sprężynki, które będą widoczne po naniesieniu warstwy wykańczającej.

szlifierka mimośrodowa

Oscylacja, czyli wyższa kultura… szlifowania

Wad szlifierki mimośrodowej nie ma oscylacyjna. Ale (zgodnie z zasadą z akapitu powyżej), większa dokładność obróbki pociąga za sobą zmniejszenie wydajności pracy. Oscylacja będzie mniej agresywna, ale także wolniejsza. Jej działanie można porównać do kawałka papieru ściernego, którym szlifujemy ręcznie, wykonując niewielkie ruchy na boki. Jedną z niezaprzeczalnych zalet szlifierek oscylacyjnych, szczególnie tych z trójkątną stopą, jest możliwość dotarcia do narożników, czego nie jest w stanie zapewnić nam szlifierka mimośrodowa.

szlifierka mimośrodowa
szlifierka mimośrodowa

Co mam wybrać?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna i prosta. Pomimo, że przeznaczenie obu rodzajów szlifierek jest podobne, to już zakres prac, jakie możemy nimi wykonać, ich wydajność, a także dokładność wykończenia – różna. Pamiętam, że moją „karierę” rozpoczynałem od małej oscylacyjnej „myszki” z trójkątną stopą, ale po pewnym czasie dokupiłem mimośrodową. Jeśli zatem wykonywane przez ciebie prace są raczej kosmetyką, albo wymagają obrabiania detali – kup oscylacyjną z trójkątną stopą. Jeśli planujesz poważniejsze prace, wymagające większej wydajności i szybkości obróbki – weź mimośrodową. A tak naprawę weź obie – zobaczysz, jak szybko się okaże, że nie potrafisz bez nich żyć.

Akademia Pana Fleksa to cykl edukacyjno-poradnikowy, w których wraz z partnerem projektu, właścicielem marki Dedra, uczymy majsterkować.
W tegorocznej edycji ukazały się już następujące teksty:

⇒ Narzędzia akumulatorowe vs narzędzia sieciowe – czyli co wybrać? Kabel, czy akumulator?
⇒ Dedra SAS + ALL, czyli jeden akumulator do wszystkiego – czyli system jednego akumulatora
⇒ DED7040, czyli niedroga wkrętarka SAS+ALL – co potrafi wiertarko wkrętarka za niecałe 100 złotych?