Łóżko do pokoju dziecięcego – zrób to sam

Pomysł był prosty – kiedy Fleksówna będzie spędzała nad morzem ferie zimowe, ja zrobię jej proste łóżko do pokoju. To, na którym spała, zrobiło się już zbyt ciasne. A ponieważ pokój ma całkiem spory, postanowiłem zrobić jej coś „dorosłego”.

Szukanie igły w stogu siana, czyli pustynia gotowych mebli…

Nie mam pojęcia, czy to moje nastawienie, czy faktycznie coś jest na rzeczy. Ilekroć szukam gotowych mebli, to albo okazuje się, że w sklepach dostępna jest wyłącznie tandeta, albo ceny są tak wysokie, że zastanawiam się, jak one znajdują klientów. Dla przykładu – prosty, nielakierowany stelaż w Ikei kosztuje pond 240 złotych. Drewno nie jest najczęściej nawet w II klasie jakości, a dodatkowo należy dokupić stelaż pod materac (za jakieś 150-200 złotych). Ładne stelaże kosztują powyżej 500 złotych +stelaż, a dodatkowo oczywiście materac. Tysiak pęka jak nic. Oczywiście kupiłem kilka „gotowców”, ale zazwyczaj było to spowodowane brakiem czasu, albo… brakiem czasu. Tym razem, postanowiłem wziąć się w garść. Kupiłem materiał, przygotowałem na szybko projekt i… zacząłem pracę nad nim w przeddzień przyjazdu Fleksówny…

Materiały i narzędzia – czego potrzebujesz?

W większości projektów mam prostą zasadę – jeśli nie jestem w stanie samodzielnie przygotować materiału, wybieram gotowy. Staram się jednak kupować coś standardowego, żeby każdy, kto zechce skorzystać z mojego projektu, nie musiał szukać egzotycznych gatunków drewna lub nietypowych wymiarów. Kupiłem więc kilka sztuk klejonki 60x40x2600mm, z której zamierzałem zrobić wezgłowie i przednóżek. To nie jest jednolity materiał, bo klejony wzdłuż, ale wyszukałem fajne i proste kantówki. Dodatkowo dorzuciłem do bagażnika kilka desek – kupuje je w jednym z marketów, jako suszone drewno szalunkowe. To deski, których obróbka trwa niestety chwilę, ale po przerzuceniu kilku palet znajduję zazwyczaj ładne sztuki. Koszt takiej deski to 6,90 PLN za 28x90x2100mm. Przestrugana na wymiar 20x80x2000mm kosztuje ponad dwa razy więcej, ale także bez trudu ją dostaniecie.

dav

dav

Najwięcej problemu sprawiły mi boki łóżka. Chciałem zrobić je z materiału, który mam, ale pojawił się problem. Przy materacu 900×2000 mm, powinny mieć minimum 2 metry długości już na gotowo. To, co miałem, było dość grube, bo po obrobieniu deska na boki miała 30mm grubości, ale zaledwie 80mm szerokości. A to było zdecydowanie zbyt mało dla okuć, które wybrałem do mojego projektu. Ostatecznie kupiłem więc gotową, struganą deskę 30x140x2100mm. Kosztowała ponad 30 złotych za sztukę i była najgorszym szajsem, jaki tylko mogłem sobie wyobrazić. Czas naglił, nie miałem jak zrobić nowych, więc ostatecznie odciąłem tę najgorszą i najbardziej sękatą część i zrobiłem doklejki.

dav

Deski „szalunkowe” przepuściłem przez wyrówniarkę i przestrugałem na około 22mm. Z jednej części (wybierałem te z wadami) przygotowałem stelaż, a resztę przeznaczyłem na wypełnienie wezgłowia i przednóżka. Jakich narzędzi potrzebujesz, żeby wykonać podobny projekt? Miałem do dyspozycji moją ulubioną i najbardziej katowaną ostatnio ukośnicę, wiertarko-wkrętarkę, strug, lamelownicę oraz mój najnowszy nabytekpiłę stołową.

dav

dav

Połączenia, czyli jak poradzić sobie bez Domino od Festoola?

Zawsze wydawało mi się, że Festool Domino to niezastąpiona maszynka, którą muszę mieć. Ot, chociażby łączenie ramy wezgłowia. Przy szerokości 60 mm nie wyfrezuję gniazda na lamelkę. Kołkowanie z ręki jest bez sensu, bo pewnie nie wyjdzie prosto. O ile jeszcze mógłbym to zrobić po długości, o tyle wiercenie od czoła odpadało. Postanowiłem więc przygotować małego jiga. JIG to wszystko, co pomaga wam w pracy – małe szablony, dociski, etc. Kosztował mnie… 5 minut pracy. Zrobiłem go z odpadów, a sprawdził się znakomicie.

IMGP1361
IMGP1362
IMGP1363
Wypełnienie wezgłowia łączyłem już bardziej tradycyjnie, na lamelki

dav

Zamiast śrub i wkrętów używałem połączeń na kołki (10mm rama) i lamelki (rozmiar „0” wypełnienie). Całość kleiłem i ściskałem do wyschnięcia. Ponieważ mebel ma stać w suchym pomieszczeniu, zastosowałem zwykły klej.

dav

dav

Przed finalnym montażem, przeszlifowałem wszystkie elementy – zastosowałem krążki o gradacji 180. Krawędzie elementów, którymi wypełniałem konstrukcję, przestrugałem przed montażem. Szlifowanie bądź klejenie gotowego elementu byłoby niemożliwe.

dav

dav

Montaż i wykończenie

Wszystkie ostre krawędzie (boki łóżka, zewnętrzne płaszczyzny wezgłowia) załamałem frezem 45 stopni. Głównie po to, żeby materac podczas użytkowania łóżka nie uległ zniszczeniu, a Fleksówna nie pokaleczyła rąk. Przypalenia po frezie usuwałem za pomocą drobnego papieru założonego na klocek szlifierski, albo pilnikiem.

dav

dav

Dłuższą chwilę zajął mi wybór wykończenia. Niektóre elementy miały sęki, więc z jednej strony chciałem je zamaskować, ale z drugie zależało mi, żeby pozostawić widoczne usłojenie – nie po to wybrałem lite drewno, a nie, np. MDF, żeby pomalować wszystko na wysoki połysk emalią, która wyglądałaby jak tworzywo sztuczne. Ostatecznie wykorzystałem białą, szybkoschnącą emalię Altaxa, która została mi z projektów, jakie wykonywaliśmy z Fleksówną. Emalia bardzo szybko schnie, łatwo się nakłada, a co ważne – posiada atest do zastosowania w meblach przeznaczonych dla dzieci.

dav

Zastosowałem dwie warstwy emalii, każdą z nich pozostawiając do wyschnięcia na kilka godzin.

Łączniki do łożek – wykorzystać gotowe, czy skręcać śrubami?

Nawet amatorskie projekty możemy wykonać na dwa sposoby – skręcając wszystko śrubami, a następnie szpachlować, co jest wyjątkowo szybkie, ale niestety mało estetyczne, albo starać się wykorzystać gotowe okucia. W przypadku łóżka skorzystałem z drugiego rozwiązania. Znalazłem w hurtowni meblarskiej okucia marki Hettich. To rodzaj specjalnych haków, które mocujemy w bokach oraz zamków, przykręcanych do wezgłowia. Proste, wytrzymałe, a co ważne tanie rozwiązanie. Za komplet na łóżko zapłaciłem około 12 złotych brutto.

dav

dav

dav

dav

Montaż jest banalnie prosty. Potrzebna jest jedynie wkrętarka i kilka wkrętów. Średnica, długość i inne parametry są dostępne w katalogu producenta okuć.

Stelaż pod materac – po co komu rolka z desek?

Jeśli szukaliście kiedykolwiek gotowego łóżka, widzieliście zapewne, że ponad 90% modeli ma stelaż z listew łączonych taśmą tapicerską. Występują także stelaże z giętej sklejki, mocowane w uchwytach z gumy, bądź tworzywa. Ta pierwsza opcja ma uzasadnienie chyba tylko w przypadku mebli kupowanych w paczkach. Taki stelaż znacznie łatwiej transportować. Ponieważ moje łóżko nie ma w planach podróży, pojedyncze deski przykręcałem do listwy, którą wcześniej przykręciłem do boków łóżka. Proste, tanie, niezawodne rozwiązanie – a jak któraś deska pęknie, odkręcę ją i zamontuję nową. Otwory na wkręty pogłębiłem, aby ich łebki nie wystawały i nie niszczyły materaca.

dav

dav

Ile kosztuje gotowe łóżko?

Pewnie interesuje was, czy gra była warta świeczki. Po pierwsze projekt nie powstał z potrzeby zaoszczędzenia paru groszy. Chciałem zrobić dokładnie takie łóżko, jak mi się podoba. Oto krótki kosztorys całego projektu:

  • konstrukcja łóżka – wezłgowie i przednóżek: 4 kantówki 60x40x2600mm, 24 pln /sztukę
  • wypełnienie wezgłowia, stelaż pod materac: 12 desek o wymiarach 25x90x2100mm, 6,90 pln /sztukę
  • boki łóżka: 2 deski 30x140x2100mm, ~34 pln /szt.
  • okucia: około 12 złotych za komplet
  • wkręty, kołki, klej – około 10 złotych
  • emalia: 34 złote za 750 ml
  • RAZEM (rama + stelaż) ~ 280 PLN
  • CZAS PRACY – około 18 godzin 

dav

 

  • MAGIC WOOD
  • Monia

    Muszę mężowi pokazać Twój blog ( chyba że już go zna). Ostatnio wykonał dla naszej córki łóżko piętrowe 😀 jestem mega dumna, tu można zobaczyć i poczytać: http://www.rodzinnyalbumrysunkowy.pl/wyjatkowe-zamowienie-lozko-pietrowe-dla-corki/

  • Pingback: Łóżko do pokoju dziecięcego – SZUFLADY -()

  • piotr

    A jakiej wiertarki stołowej używa Pan Flex i czy ją poleca? 🙂

  • unadarek

    Wydaje mi się że skręcane łóżka na śruby zamiast tych łączników jest trwalsze, ponieważ łóżka jak się używa to pracuje a szczególnie u dzieciaków – a z czasem takie łączniki się „rozchyboczą” i wtedy łóżko traci sztywność.

    • Tomasz

      Robiąc łóżko (również dla córki :-)) kilka lat temu użyłem takich połączeń: http://www.adjatech-okucia.pl/z%C5%82%C4%85cza-meblowe/35-z%C5%82%C4%85cze-meblowe-zipbolt-13500

      Na stronę jedno takie okucie + 2 kołki fi10/50mm. Boki na gotowo miały grubość 32 mm.

      Po tych kilku latach użytkowania sprawdziły się rewelacyjnie, tylko z tego co pamiętam trzeba głębiej wiercić na ten element, który się osadza w bokach łóżka. Pierwotnie wywierciłem na taką głębokość jak podano w dokumentacji technicznej i okazało się, że kicha… Podczas montażu trzeba było pogłębiać. Gdyby ktoś postanowił wykorzystać te złącza to sugeruję jakiś montaż próbny.

      Okuć Pana Fleksa nie znam z praktyki, nie wypowiadam się ale myślę, że dadzą radę.

      Podobne uchwyty do tych „Fleksowych” odkryłem w łóżkach moich rodziców. Łóżka po ok 40 latach użytkowania przyszło mi niedawno odnawiać i uchwytów nie wymieniłem – te trzymają rewelacyjnie i posłużą staruszkom jeszcze parę ładnych lat. A biorąc pod uwagę fakt, że mam 5 rodzeństwa, to łózka swego czasu były intensywnie użytkowane :-))

      I taka mnie refleksja naszła: cały okres małżeństwa na tych samych łóżkach – takie wtedy meble robili!!! Nie to co dziś – z małżonką jedno już wyrzuciliśmy :))
      Pozdrawiam

      • Pan Fleks – blog DIY, testy na

        Przy projektowaniu łóżka zależało mi na tym, żeby nie było widocznych łączeń – stąd wybór tego konkretnego modelu okuć 😉 Te drugie sprawdzą się pewnie równie dobrze, chociaż pracy i mierzenia jest trochę więcej, niż u mnie.

        • Tomasz

          Te, o których piszę również są niewidoczne. I masz rację, mierzenia troszkę było, wiercenia również.

    • Pan Fleks – blog DIY, testy na

      Nie wiem, czas pokaże. Haki, które zastosowałem sprawdzają się dobrze. Zakładam, że Fleksówna jeszcze przez długi czas będzie korzystać z tego mebla sama, więc o trwałość aż tak bardzo się nie martwię 😉

  • Kris

    Super wpis, oby takich więcej. Szczególnie jak poradzić sobie bez profesjonalnych narzędzi typu Festool i stworzyć własne uchwyty. Dzięki!

    • Pan Fleks – blog DIY, testy na

      Dziękuję, miło słyszeć 😉 O jakich uchwytach myślisz?