Odciąg wiórów Dedra DED7833 – czy warto go kupić?

Każdy stolarz powie ci to samo – odciąg wiórów to jedno z najważniejszych narzędzi w warsztacie. Chociaż do stolarza mi daleko, a i garażu nie do końca mogę nazwać warsztatem, w końcu zdecydowałem, że ja także go potrzebuję. Wybrałem model Dedry DED7833. Oto krótka recenzja.

Po co komu odciąg?

To pewnie jakaś fanaberia… Otóż nie. Jeśli ciąłeś kiedykolwiek, cokolwiek, nawet pilarką ręczną, wiesz jak wygląda warsztat po pracy. Kurz znajdujesz wszędzie, jeszcze długo po zakończeniu pracy. To tak samo niewiarygodne, jak znajdowanie igieł po bożonarodzeniowej choince w kwietniu. Teraz wyobraź sobie, co po takiej pracy masz w płucach. Nawet, jeśli jesteś zadeklarowanym palaczem, kurz, który powstaje podczas cięcia, potrafi wyrządzić większą krzywdę twoim płucom, niż dwie paczki ćmików dziennie. No dobrze – dbasz o siebie, więc kupujesz odkurzacz warsztatowy. Podłączasz do niego szlifierki, ręczne frezarki i wszystko jest ok. Niby ok… do momentu, w którym do odkurzacza chcesz podłączyć grubościówkę 😉 Dokładnie w taki sposób doszedłem do tego, że odciąg wiórów to dla mnie konieczność.

IMGP1424

Mały odciąg wiórów czy duży odkurzacz?

Zasadnicza różnica pomiędzy najlepszymi nawet odkurzaczami warsztatowymi, a odciągiem (nawet takim niewielkim, jak moja Dedra) to średnica węża, jaki możemy podpiąć do urządzenia oraz wielkość urobku, jaki może pochłonąć. W przypadku cięcia płyty, na pile stołowej, powstaje kurz i drobne wióry. Jeśli materiał zostanie przepuszczony przez wyrówniarkę, albo grubościówkę, standardowe 36 mm średnicy węża od odkurzacza nie wystarczy. Będzie się zapychał, co w najlepszym wypadku skończy się spaleniem silnika. O tym, że zbankrutujesz kupując worki do odkurzacza nie wspomnę. Odciąg wiórów jest zatem zdecydowanie bardziej uniwersalnym sprzętem, pod warunkiem, że masz w warsztacie odpowiednio dużo miejsca, aby go zmieścić, a najlepiej rozprowadzić jeszcze instalację z zasuwami.

IMGP1429
Dedra DED7833

Nie ma na rynku zbyt wielu modeli, które poradzą sobie z urobkiem o dużej objętości, a jednocześnie nie zajmą połowy garażu. Odciąg podobny do Dedry ma w swojej ofercie jeszcze Scheppach, można kupić go w Leroy Merlin, ale mając w pamięci dziwaczne zapisy w gwarancji mojej wiertarki stołowej, ostatecznie go sobie odpuściłem.  DED7833 to w dużym uproszczeniu ogromny odkurzacz, z przyłączem o średnicy 100mm, długim wężem i zestawem końcówek. Górna część kryje komutatorowy silnik (1,1kW) z małą turbiną i włącznik. Całość nakładamy na metalowy zbiornik i spinamy  metalową klamrą.

IMGP1427
IMGP1430
IMGP1428
W zestawie dostaniecie wąż z dwoma obejmami, kilka papierowych filtrów wstępnych, filtr harmonijkowy i zestaw przejściówek.

DED7833 – wady i zalety

Zacznę od tych drugich pierwszych, bo póki co nie znalazłem ich zbyt wiele.

  • wąż – mógłby być nieco bardziej elastyczny. Zakładając, że będziecie podpinać go do mniejszych elektronarzędzi, może to nieco przeszkadzać.
  • brak wskaźnika napełnienia zbiornika – ponieważ jest on nieprzezroczysty, a wióry z grubościówki mają naprawdę sporą objętość, może się zdarzyć, że pracując w słuchawkach, przegapicie moment, w którym jest pełny.

Jeśli zaś chodzi o zalety…

  • stosunek jakości do ceny – taki odciąg kupicie za nieco ponad 380 złotych. Za podobną sumę dostaniecie całkiem niezły odkurzacz warsztatowy, który jednak nie nadaje się do obsługiwania większych maszyn. Jakość wykonania to przy tej cenie także rzecz warta odnotowania. Zbiornik jest wykonany z grubej blachy, co sprawia, że jest sztywny i trudno go uszkodzić podczas normalnej pracy. Kupując ten model musisz jednak pójść na kompromis – wióry wyciąga się z niego dużo trudniej, niż z pełnowymiarowego odciągu z filtrem materiałowym i workiem.
  • gwarancja – producent oferuje 2 lata gwarancji, zarówno przy zakupie na paragon, jak i na fakturę VAT. To miłe, ale na wszelki wypadek upewniłem się przed zakupem.
  • przepływ powietrza: 183m3/h
  • mocny silnik
  • dostęp do serwisu i części zamiennych – producent ma swój serwis, więc dostęp do części nie powinien być utrudniony.

Kupiłem ten odciąg z pełną świadomością ograniczeń, jakie posiada (zbiornik 70 litrów, konieczność częstego opróżniania), ale nie żałuję ani złotówki. Dedra współpracuje z moją grubościówką – gdybym nie wmawiał sobie że 3 stówy z hakiem to duża cena za czysty warsztat, kupiłbym go znacznie wcześniej. Mam w planach kilka drobnych modyfikacji: po pierwsze chciałbym, żeby włączał się wraz z maszyną, z którą współpracuje, a po drugie zamierzam przygotować dla niego mobilną szafkę, n której ustawię na stałe grubościówkę. Tym zajmę się w kolejnych wpisach w najbliższych tygodniach.