Metabo WB 18 LTX 125 Quick – recenzja cz. 1/2

Szlifierka kątowa, zwana także fleksem, to klasyka w każdym warsztacie. W sklepach znajdziecie całą masę niedrogich kątówek, ale dzisiaj będzie o czymś znacznie lepszym (i droższym): Metabo WB 18 LTX 125 QUICK.

Janusz Biznesu, Manhattan i Rumuni

Całe wieki temu, kiedy chodziłem jeszcze do szkoły średniej, a w wakacje dorabiałem sobie w firmie budowlanej kolegi, jedno ze zleceń to było kilkaset metrów kwadratowych podwieszanego sufitu w małym centrum handlowym. Oprócz nas było tam sporo ekip, w tym największa, na potrzeby tekstu nazwijmy ją Ekipą Janusza (pamiętam, że właściciel miał kręconego wąsa, nokię nosił w kaburze przy spodniach, więc nie jest wykluczone, że faktycznie miał na imię Janusz). Janusz dowoził na budowę elektronarzędzia, które – jak się później zreflektowałem – kupował na pobliskim ryneczku. Wszyscy mieszkańcy mojego miasta mówili na ten ryneczek „Manhattan”, a na handlujących tanimi narzędziami – Rumuni. Rumuni nie mieli zbyt wiele wspólnego z Rumunią, sprzedawali mydło i powidło, ale jak chciałeś coś reklamować, udawali, że sprzedał ci to inny „Rumun”. Więc – mówiąc w skrócie – byli taką miniaturą Wólki Kosowskiej, na długo przed tym, jak stała się modna.

Janusz nie miał dobrego zdania o narzędziach od Rumunów, a kiedy stałem z kolegą przed centrum i Janusz wrzucał kolejną kątówkę do kontenera ze śmieciami, pomyślałem, że Janusz to naprawdę ma gest. Teraz wiem, że Janusz był w rzeczywistości takim trochę Januszem Biznesu Budowlanego i zamiast kupić coś porządnego od nie-Rumuna, uparcie biegał na ryneczek po tandetę. Ta historia ma jeden morał. Jeśli masz firmę budowlaną, nie musisz latać „do Rumuna”. Możesz kupić sobie coś znacznie lepszego, bo to coś jest ogólnodostępne, a jak wrzucasz sobie narzędzia w koszty, to jest tanie jak barszcz. Jeśli jesteś majętnym majsterkowiczem, to też możesz sobie kupić opisywaną szlifierkę, tylko jak już będziesz polerował marmurową posadzkę w swoim garażu, otwórz bramę, żeby nie zapylić.

Szlifierka kątowa – kabel, czy akumulator?

WB 18 LTX 125 Quick to akumulatorówka. Niech nie wydaje się wam jednak, że akumulator to do aparatu, tak jak samo jak gaz to do kuchenki, a ropa to do traktora. Otóż producent zrobił coś, co jeszcze parę lat temu wydawało się mało prawdopodobne. Otóż zasilana akumulatorem szlifierka kątowa w niczym nie ustępuje wersji sieciowej – zdolność do cięcia grubych przekrojów, wydajność, gwarantuję wam, że gdybyście pracowali z zamkniętymi oczami, nie zauważylibyście różnicy. A, że akumulator i że się rozładuje? Co z tego, Teslę też trzeba ładować i nikt nie robi awantury. WB, oprócz litowo-jonowej baterii ma coś jeszcze. Wrzeciono napędza silnik bezszczotkowy…

Szczotki i bez szczotek?

W tych wspaniałych latach ’90-tych, kiedy Janusz wykonywał zamach, żeby zutylizować kolejne truchło „od Rumuna”, nikomu się jeszcze nie śniło, że klasyczne silniki w elektronarzędziach zastąpi coś nowego. Coś, co nie będzie wymagało wymiany szczotek, co nie wypali komutatora i go nie wytrze. Coś, co pozwoli odchudzić konstrukcję maszyny, dzięki czemu będzie ją można jeszcze lepiej zabezpieczyć przed pyłem i kurzem. To coś to  silnik bezszczotkowy.

Takie rozwiązanie daje mnóstwo korzyści. Po pierwsze – eksploatacyjne. Odpada konieczność wymiany szczotek i w związki z tym problem zużycia komutatora i innych części.  Silniki bezszczotkowe mają znacznie prostszą budowę, przez co mogą być mniejsze, a sterowanie nimi nie wymaga skomplikowanych układów. Na poziomie wydajności i osiągów – charakteryzuje je duży stosunek momentu do masy, duża sprawność i wysoki moment rozruchowy. Same zalety, prawda? A wady? Wbrew pozorom nie ma ich zbyt wiele. Narzędzia z silnikami BL są zazwyczaj nieco droższe, głównie ze względu na koszt magnesów stałych i konieczność wyposażania ich w dodatkowe czujniki położenia wału.

WB 18 LTX BL 125 Quick – recenzja

Opisywana szlifierka to kompaktowy model zasilany akumulatorem litowo-jonowym, pracujący z tarczami o średnicy 125 mm. Wyposażono ją w hamulec bezpieczeństwa – tarcza, według zapewnień producenta, zatrzymuje się w ciągu dwóch sekund. Do tego łagodny rozruch, sprzęgło przeciążeniowe i beznarzędziowo montowany osprzęt. Akumulator możemy ustawić w kilku położeniach, co poprawia ergonomię.

Podstawową różnicą, jaką daje się zauważyć podczas pracy, jest niższy poziom hałasu (co zresztą potwierdził późniejszy test).

Hamulec w Metabo WB 18 LTX 125 QUICK faktycznie działa szybko – nie zmierzyłem, czy jest to 1,670695960 sek, czy 2,165783848, ale tarcza się zatrzymuje. Na tyle szybko, że zanim odłożysz ją na blat, ona już się nie kręci. Maszyna ma także fajną funkcję, która uniemożliwia rozruch szlifierki, jeśli zostawisz ją włączoną, np. na czas wymiany akumulatora. Bez tego, zmieniając baterię, mógłbyś stracić kilka najpotrzebniejszych palców. Bo jak kończy się energia w akumulatorze, to myśli się raczej o tym, czy drugi jest naładowany. O konieczności przełączenia włącznika po wpięciu akumulatora informuje pulsująca dioda led w podstawie narzędzia.

Obudowa – to także zasługa bezszczotkowca – jest bardziej smukła. Wylot powietrza zabezpiecza specjalna siatka, która pomaga chronić wnętrze przed namagnesowanymi opiłkami.

Zawsze, ilekroć testuję jakieś narzędzie i okazuje się, że jest fajne, mam spory kłopot z tym, żeby uzasadnić sobie konieczność jego zakupu. Tak samo jest tym razem. Mam już dwie sieciowe kątówki, ale wersja akumulatorowa zdecydowanie podbiła moje serce. Jakimś ratunkiem jest opcja kupna samego carcasu, czyli narzędzia bez akumulatorów i ładowarki (te mam w zestawie z wkrętarką). Koszt WB 18 LTX 125 Quick w Metalocku, bez akku to 940 złotych netto. W pełnym tłuszczu, czyli maszyna + 2x18V 5,5Ah Li-HD kosztuje 2200 złotych netto. Intuicja mi podpowiada, że czeka nas jakaś jesienno-zimowa wyprzka 😉

Metabo WB 18 LTX 125 QUICK: wady i zalety

Zalety:

  • silnik bezszczotkowy
  • nakrętka Quick do beznarzedziowej wymiany osprzętu
  • beznarzędziowo regulowana osłona
  • zasilanie akumulatorowe
  • niższy poziom hałasu (w stosunku do maszyn sieciowych)
  • gwarancja

Wady:

  • cena – w zestawie z akumulatorami nieosiągalna dla majsterkowicza

W następnym wpisie będziecie mogli poczytać o tym, jak testowałem szlifierkę i co z tego wyszło.

 

 

  • Damian Barkowski

    Miałem dzisiaj w pracy do czynienia z BOSCH GWS 18-125, powiem szczerze że miło mnie zaskoczyła moc tej szlifierki. A fakt że na drabinie nie musiałem martwić się o kabel jest bardzo dużym atutem. Jakbym sam szukał czegoś do częstych prac w terenie to zdecydowanie wybrałbym szlifierkę akumulatorową. A co do tanich szlifierek, u mnie w domu są dwie małe marketowe marki Pegasus. Mają około 12-14 lat i są nie do zajechania, a czasami mocno dostawały po … . Pozdrawiam 🙂

  • Bash

    Byłem swego czasu na pokazie hilti i silniki bezszczotkowe są na tyle dobre, że hilit produkuje narzędzia sieciowe z prostownikiem.