Kocham Cię, Ameryko! czyli kątowniki Empire.

Lojalnie uprzedzam. Dzisiejszy tekst obali mit. Mit, według którego Ameryka to wyłącznie niezdrowe jedzenie, dietetyczna cola sprzedawana w litrowych kubkach i kobiety o przesadnie dużych pupach. USA to nie tylko społeczeństwo, które jest przekonane, że Polska leży na Syberii, a nasz Prezydent to niedźwiedź polarny. Ameryka to doskonałe narzędzia. O tym będzie dzisiejszy tekst. 

Jak na zagorzałego fana amerykańskich woodworkerów-youtuberów przystało, pochłaniam ich filmy gigabajtami. To z właśnie w amerykańskim show zobaczyłem niemal dekadę temu, po raz pierwszy w życiu, lamelownicę. Dowiedziałem się, że nasi przyjaciele zza Oceanu kochają pneumatyczne gwoździarki równie mocno, jak my kochamy wakacje all inclusive. Dzięki wycieczce mojego serdecznego kolegi do kraju Wuja Sama, wzbogaciłem się o pokaźną butelkę kleju Gorilla i kilka innych (według Pani Fleksowej, całkowicie nieprzydatnych) rzeczy. W wielu filmach widywałem także specyficzny rodzaj kątownika. I oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie postanowił go zdobyć za wszelką cenę. Poprosiłem tegoż samego kolegę, który jeszcze kilka lat temu penetrował amerykańskie markety szukając zamówionych przeze mnie gadżetów, a teraz zatrzymał się na dłuższą chwilę u naszych zachodnich sąsiadów, aby zamówił mi taki kątownik na niemieckim Amazonie. Kiedy narzędzia przyszły, okazało się, że pojawił się w Polsce dystrybutor amerykańskiej marki Empire, który nie dość, że posiada takie cuda w swojej ofercie, to są one wyskalowane po ludzku, czyli w centymetrach. Tak właśnie zaczęła się moja chora miłość do marki Empire. No i oczywiście do Ameryki.

Rafter square (czyli kątownik dekarski) i kątownik regulowane. Jak dla mnie podstawowe wyposażenie warsztatu majsterkowicza.
Co jest takiego fajnego w narzędziach Empire? Dzisiaj opowiem Wam o dwóch kątownikach. Pierwszy, to tzw. kątownik dekarski (ang. rafter square). Drugi, to klasyczny, regulowany kątownik. Po co nam kątownik dekarski, skoro nie zajmujemy się budowaniem dachów? Jego nazwa wzięła się z dość ciekawej metody pomiaru kątów w elementach konstrukcji dachowych. 
Nie wmawiaj sobie, że skoro nie jesteś dekarzem, to rafter square nie jest dla Ciebie 😉
Otóż kątownik posiada na swoim najdłuższym ramieniu wygrawerowaną podziałkę. Ustawiając go odpowiednio na obrabianym elemencie, w bardzo prosty sposób wyznaczamy potrzebny kąt.
Źródło: http://www.popularmechanics.com/home/skills/how-to-use-a-rafter-square
Oprócz tego odznaczymy od niego kąt prosty i kąt 45 stopni. Jedno z krótszych ramion posiada płaski element, dzięki któremu taki kątownik ustawiamy stabilnie na materiale. 
Kątownik jest wykonany z aluminium, mój egzemplarz jest dość gruby, przez co nie muszę się martwić, że jeśli spadnie z dużej wysokości, to utraci swoje właściwości. Same podziałki nie są napylane, ale grawerowane, dzięki czemu z biegiem czasu skala się zetrze.
Kątownik jest wykonany z solidnego odlewu. Żaden upadek nie powinien zrobić na nim wrażenia.
Drugim przyjemniaczkiem spod znaku Empire jest kątownik regulowany. Składa się ze stopy, w której zamocowany jest liniał. Jest on tak skonstruowany, że możemy zablokować go na odpowiednim wymiarze. 
Standardowo kątowniki Empire są wyposażone w specjalne, niebieskie libelki. I chociaż w takim małym kątowniku libelka nie jest rzeczą niezbędną, także ona została wykonana zgodnie z amerykańskim patentem. A ja przecież kocham Amerykę 😉 
Kątownik ma szereg zastosowań. W katalogu Empire znalazłem kilka modeli, różniących się długością. Dzięki regulowanemu liniałowi, możemy trasować nawet w cienkich elementach. 
W aluminiowym uchwycie znalazło się jeszcze miejsce na rysik do trasowania. Fajna sprawa, w szczególności w przypadku dokładnych prac, w których grubość grafitu ołówka stolarskiego może okazać się zbyt duża. Oprócz tych mniej typowych zastosować, kątownik może posłużyć nam do trasowania miejsca cięcia, sprawdzania poprawności montażu mebli i jeszcze wielu innych prac. 
Na koniec zostawiłem najlepsze. Ceny kątowników w polskiej sieci dystrybucji nie są wyższe, niż na niemieckim Amazonie. Kątownik dekarski Magnum możemy kupić za niecałe 40 złotych. Mając na uwadze fakt, że koszt nadania paczki z Niemiec do Polski jest często wyższy, niż przesyłki krajowej, ceny są naprawdę bardzo atrakcyjne. Udało mi się ustalić, że przedstawiciel marki Empire buduje aktualnie sieć sprzedaży w Polsce. Obiecuję dowiedzieć się w najbliższym czasie nieco więcej. 
Oba kątowniki są nieźle wykonane, bardzo praktyczne i sprawiają wrażenie niezwykle solidnych. Nie bez znaczenia jest też atrakcyjna cena. Dlatego też pomyślałem, że warto przyznać im mój znak jakości 😉 Wybierając narzędzia sygnowane rekomendacją Pana Fleksa, możecie mieć pewność, że sprostają każdemu wyzwaniu, jakie przed nimi postawicie.